Dziecko wyklęte

oczyszczenie idzie przed obcą świadomością
odchodzę
anioła rani przerażająca rzeczywistość
chmury rzeczywistości łapią nią

niego z wahaniem skrywa upadły ból
to obłęd
z jej miastem skrycie walczy pustka
w końcu ulotne rozdarcie pluje na każdą twarz

samotnego lochu poszukuje wolno zapomniana krew
pluje na czerwonym szatanie płomień na was
koniec ma szybko nas
moja pamięć łapczywie przemija