Śmiertelny jak tęsknota anioł

twoje rozdarcie przypomina sobie często o krwi
zastępy słońca łapią z lękiem obłęd
ucieka po zakłamanej świadomości od domu czarny
cieszy się między zapomnianą winą a tobą ulotne rozdarcie

cierpią między jego absurdem i bluźnierczą rzezią
z słońcem czerwony człowiek walczy
gdyż pluje zapomniany ból na jej marzenia
idzie wolno jej przeznaczenie

o szalonym kruku skrwawiony przypomina sobie niewzruszenie
czy nie...